Początki

Zaczęło się już dawno temu.
Najpierw jako plecak. 
Potem samodzielnie 125tka. Nie podeszłam do egzaminu na A bo wciąż się bałam. A potem zaszłam w ciąże i nie to było w głowie. 
W 2016 ponownie kurs i ponownie coś pokrzyżowało plany jazdy na własnym moto. 
I w końcu lipiec 2017 pomimo przeciwności - kolano dało się mocno we znaki - zdałam! I będę jezdzic.


A sezon 2018 oficjalnie zostaje inauguracyjnym mojej jazdy!
Trzymajcie kciuki!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Szkolenie z Motokobiece Lublin

Słowackim szlakiem 2018